sobota, 1 czerwca 2013

Coś nowego

Jeszcze żyję. Przez ostatnie miesiące życie zwariowało, a w dodatku deprecha dała mi ostrego kopa, co wiązało się z chwilowym nastawieniem na zajęcia nielalkowe. W końcu wracam, mam nadzieję że na dobre. A co nowego? Cóż...

Powitajcie Sadako!

Prawda, że śliczna?


Co najzabawniejsze, nie jest to prezent na Dzień Dziecka, a spóżniony - lub bardzo wczesny - prezent urodzinowy.


Tutaj razem z Patty, która pożyczyła sobie kurtkę Sadako w zamian za getry.



Jestem zachwycona, fruwam pod sufitem i CHCĘ SZYĆ. Muszę powalczyć o miejsce na postawienie maszyny do szycia. Na koniec jeszcze jedna fotka Sadako. Prawda, że jest piękna?

2 komentarze:

  1. Sadako ma w sobie optymistyczną magię. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. I to BARDZO optymistyczną XD Fruwam pod sufitem i aż mnie roznosi.

    OdpowiedzUsuń